Archive for December, 2001

Sylwester w domu

Monday, December 31st, 2001

Nie ma chętnych na wielkie bale sylwestrowe! W Łodzi po raz pierwszy od lat nikt nie będzie witał Nowego Roku w salach Pałacu Poznańskiego. Odwołano też bale w restauracjach „Esplanada” i w Teatrze Wielkim. W całym regionie mało kto wybiera się na sylwestra za kilkaset złotych od pary.

– Nic dziwnego, że nikt nie chce płacić takich pieniędzy za noc – mówi Janusz Walasek z Łodzi. – Dzisiaj lepiej Nowy Rok witać w domu, albo u znajomych, na prywatce.

Balu w Pałacu Poznańskiego nie będzie, bo 1,5 tys. złotych zdecydowało się zapłacić tylko 40 par. Tyle samo miało kosztować odwołane przyjęcie w „Esplanadzie”, nie będzie też balu w innej dużej łódzkiej restauracji, „Ziemia Obiecana”, gdzie zaproszenie dla pary kosztowało 700 zł.

W Sieradzu największy bal odbywa się w sali byłego Urzędu Wojewódzkiego. Może pomieścić 200 osób, ale będzie zapełniona tylko w połowie. – Jeśli w Łodzi nie ma pieniędzy na bale, to co dopiero w Sieradzu?

– mówi Bożena Wilczyńska, organizatorka sylwestra. Para za całonocną zabawę zapłaci tu 450 zł. O 50 złotych droższy jest bal w skierniewickim hotelu „Polonia” – sprzedano tylko połowę ze 100 zaproszeń.

W hotelu „Agat” w Piotrkowie sprzedano prawie wszystkie miejsca, choć para za zabawę sylwestrową musiała zapłacić 700 zł. Powodzeniem cieszą się też sylwestry w łódzkich pubach. Zaproszeń na siedzące miejsca brakło np. w „Bagdad Cafe”, mimo że kosztowały 160 zł od osoby.

Tani dolar skłonił niektórych do wyjazdów zagranicznych. Za 500 zł od osoby można było wybrać się na sylwestra do Wiednia lub Pragi, za 1,5 tys. zł na dwa tygodnie do Egiptu.

Najwięcej osób spędzi sylwestra na prywatkach, u znajomych lub w NOT…, czyli na Nocnym Oglądaniu Telewizji.

Autor artykułu: (ani)

Wolnoć Tomku w swoim domku

Saturday, December 29th, 2001

Do kolejnej prywatnej posesji w Piotrkowie ograniczono wjazd samochodów. Na podwórku przy ul. POW 8 mogą garażować tylko ci lokatorzy, którzy wnoszą miesięczne opłaty.
Na podwórku wybudowano wiaty. Stworzono w ten sposób miejsca postoju dla 6 pojazdów.

– Właściciel każdego z nich poniósł koszty w wysokości 700 zł – mówi jeden z mieszkańców kamienicy, pragnący zachować anonimowość. – Teraz miesięcznie płacą po 35 złotych.

Pozostali czterej lokatorzy posiadający samochody musieli wyprowadzić je poza teren posesji. Garażują na ulicy, przed domami, w których mieszkają ich rodzice.

– Wynajęcie mieszkania nie oznacza, że można tu również parkować – wyjaśnia administratorka Zrzeszenia Zarządców Domów, pragnąca zachować anonimowość. – Istnieją przepisy dotyczące prywatnej własności, a my działamy w imieniu właściciela. Mieszkańcy z kolei narzekali, że samochody zajmują dużo miejsca, że na podwórku jest hałas.

Każda z płacących osób otrzymała klucze do zainstalowanej „bramki”. Pozostałe, jeśli zaistnieje taka potrzeba, mogą je otrzymać w administracji, która działa do… 13. Później, gdyby na przykład musiało dojechać do kogoś pogotowie ratunkowe, trzeba liczyć na łut szczęścia.

Może akurat ktoś z posiadających klucze będzie w domu…
Wolność to niewątpliwie prawo czynienia wszystkiego, na co pozwala prawo. Jego „użytkownicy” zdają się mieć jednak czasami zasłonięte na świat oczy, niczym Temida, grecka bogini prawa i praworządności właśnie.

Autor artykułu: (zat)

I tak przyjdą?

Saturday, December 29th, 2001

Tak jak na zdjęciu bawili się sieradzanie podczas sylwestrowej imprezy urządzonej przed rokiem na pl. Wojewódzkim w Sieradzu. Ten widok w najbliższy poniedziałek, gdy witać będziemy 2002 rok, już się nie powtórzy. Z sylwestra pod gwiazdami tym razem zrezygnowano.

– Główną przyczyną jest odmowa wielu sponsorów, którzy co roku wspomagali nas przy organizacji zabawy sylwestrowej.

Firm, które po wnikliwym przeanalizowaniu swych budżetów zdecydowały się jednak na współfinansowanie imprezy było bardzo mało. Z uzyskanych od nich pieniędzy nie bylibyśmy w stanie pokryć choćby kosztów, nie mówiąc już o jakichkolwiek zyskach dla firmy – wyjaśnił „Dziennikowi Łódzkiemu – Wiadomościom Dnia” Andrzej Grabowski, dyrektor Agencji Artystyczno-Reklamowej „Punkt”, która zajmowała się organizacją noworocznych spotkań w centrum Sieradza.

Odbywały się one już przez sześć lat. Najhuczniej na przełomie 1997 i 1998 roku, kiedy to było najwięcej sponsorów, a co za tym idzie, również najwięcej atrakcji przygotowanych z myślą o uczestnikach sylwestrowych szaleństw.

– Zorganizowanej zabawy nie będzie, ale wiele osób się o nią dopytuje i zapowiada, że z takiej formy powitania Nowego Roku nie zamierza zrezygnować – dodaje Andrzej Grabowski. – Wiemy, że sporo z nich i tak wybierze się na plac Wojewódzki, by z szampanem w ręce rozpocząć 2002 rok.

Autor artykułu: Paweł Gołąb

Zagrożone inwestycje

Friday, December 28th, 2001

Dwadzieścia dwa miliony złotych kredytu musi zaciągnąć zarząd województwa łódzkiego. Sejmik Wojewódzki, który uchwalił wczoraj budżet na 2002 rok zaplanował wydatki na poziomie ponad 222 milionów złotych, a z państwowej kasy dostanie 22 miliony mniej. (more…)

Przewoźnicy nie chcą płacić

Friday, December 28th, 2001

Przewoźnicy nie chcą płacić za korzystanie z przystanków na drogach wojewódzkich.

– W ciągu najbliższych dni prześlą do wojewody pismo z prośbą o unieważnienie uchwały Sejmiku Województwa Łódzkiego, która ma wprowadzić tę opłatę – poinformowała nas wczoraj Elżbieta Łukaszyk, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” PKS na okręg łódzki. W tej sprawie zgodnym głosem mówi „Solidarność”, OPZZ i Związek Zawodowy Kierowców Autobusowych.

Uchwała w sprawie opłat za korzystanie z przystanków na drogach wojewódzkich została przyjęta przez sejmik 11 grudnia. Do tej pory nie płaci się za zatrzymywanie w tych miejscach. W myśl uchwały, za każdy, choćby krótki postój na przystanku na takiej drodze, przewoźnik będzie musiał zapłacić 20 groszy. W Łódzkiem jest 1151 km dróg wojewódzkich, jest na nich 800 przystanków, z których korzysta ponad 20 przewoźników, w tym 13 to PKS. Jak nas poinformował Mirosław Szychowski, zastępca dyrektora departamentu gospodarki Urzędu Marszałkowskiego, działanie uchwały sejmiku oznacza, że do kasy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Łodzi wpłynie rocznie około 2 mln zł, które przeznaczone zostaną w całości na poprawę bezpieczeństwa na przystankach: budowę zatok, wiat i utwardzanie powierzchni. Żeby uchwała weszła w życie, musi ją zaakceptować wojewoda (ma na to czas do 11 stycznia), a potem ukazać się w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego.

– Wojewoda nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie – poinformowała nas Magdalena Wojciechowska, rzecznik Krzysztofa Makowskiego.

– Nie wiemy jeszcze, czy w związku z dodatkowymi opłatami wprowadzimy wyższe ceny biletów, ale nie wykluczamy tego – powiedziała nam Jolanta Kluf, kierownik działu przewozów PKS Łódź.

Autor artykułu: (sj)

Dwa tygodnie bez rozrywki

Friday, December 28th, 2001

Na kilka dni przed końcem roku nie mam dobrych wiadomości. Z żalem informuję, że nie będzie balu sylwestrowego w sejmowej restauracji. Udział w imprezie kosztowałby 300 złotych od pary, za co deputowani i ich partnerzy dostaliby przekąski, pół litra wódki, owoce, ciasta, kawę i herbatę.

Mimo zachęcającej oferty posłowie i ich koledzy senatorzy zrezygnowali. Są za biedni – jak powszechnie wiadomo, żeby ratować budżet, oszczędności zaczęli od siebie. Teraz nie stać ich na zabawę.

Tymczasem inni idą na całego i do końca. Zapewne z bogactwa. Właśnie wczoraj Polska Agencja Prasowa doniosła, że tej zimy zamarzło już 178 osób. Jak tak dalej pójdzie, to w sezonie 2001/2002 pobity zostanie rekord sprzed trzech lat. Z zimna zmarło wtedy 225 osób. Wbrew temu, o czym coraz częściej się mówi, nie wszyscy zamarznięci byli pijani. Ba, pijani stanowili wśród nich mniej niż połowę, co znaczy, że nie wszystko można zgonić na wódkę. Natomiast z roku na rok wzrasta wśród zamarzniętych odsetek bezdomnych. Dowodzi to, że w ostatnich latach tzw. nabrzmiałe problemy społeczne są rozwiązywane coraz skuteczniej, tzn. za pomocą łopaty grabarza.

I na koniec znowu zła informacja. Pierwsze posiedzenie Sejmu zostało zaplanowane dopiero na 9 i 10 stycznia. W styczniu posłowie zajmą się prezydenckim projektem zmian w lustracji, zakładającym wyłączenie spod jej działania wywiadu, kontrwywiadu i służb ochrony granic. Martwię się, jak Państwo wytrzymają dwa tygodnie bez najlepszego polskiego programu rozrywkowego.

Autor artykułu: Jerzy Witaszczyk

Osiedla jak pola minowe

Monday, December 24th, 2001

Za kilka dni czeka nas szaleństwo sztucznych ogni, rac i fajerwerków. – Żebyśmy tylko to przeżyli – strażacy kręcą głowami i pukają w niemalowane.

Dobrze pamiętają przypadki, kiedy niefortunnie wystrzelona rakieta zamiast rozświetlić niebo wybuchała na balkonie, albo… wpadała do mieszkania.

– Nawet najprostsza pirotechniczna zabawka może stanowić ogromne zagrożenie – mówi Piotr Jóźwiak, rzecznik łódzkiej straży pożarnej.

– Race potrafią eksplodować w najmniej spodziewanym momencie, często w rękach strzelającego, albo tuż nad nim.
Ich siła jest tak duża, że mogą przebić szybę i eksplodować w mieszkaniu. Piotr Jóźwiak daje przykłady, kiedy rakieta wystrzelona – wydawałoby się – w bezpiecznej odległości od budynku nagle zmieniała tor lotu.

– Gasiliśmy już pożary na balkonach, spowodowane upadkiem rakiety – mówi Piotr Jóźwiak.

Strażacy radzą stosować się do instrukcji obsługi fajerwerków, ale te instrukcje traktować z rezerwą. Zdarzało się, że zabawka zadziałała wcześniej niż podawała instrukcja.

– Odpalanie fajerwerków podczas sylwestrowej nocy jest jak zabawa na polu minowym – ostrzegają strażacy.

Autor artykułu: (maj)

Fasola w szarym sosie

Monday, December 24th, 2001

Nie sądzę, aby dziś ktokolwiek miał ochotę czytać o politykach i o tym, co robią lub czego nie robią, chociaż powinni. Dlatego przekazuję Czytelnikom przepis na starą potrawę wigilijną, rzadko spotykaną na naszych stołach. A szkoda, bo jest smaczna.

Zatem do dzieła. Pół kilo białej fasoli namaczamy na kilka godzin w wodzie (aż dobrze napęcznieje), a następnie gotujemy z dodatkiem soli i odrobiny cukru. Jeśli mamy szybkowar, fasoli nie trzeba moczyć. Kiedy fasola już dochodzi, rumienimy na oliwie lub maśle dużą, drobno pokrojoną cebulę. Następnie dodajemy na patelnię łyżeczkę mąki, zasmażamy z cebulą i rozprowadzamy zimną wodą.

Wszystko to przecieramy, aby nie zostały kawałki cebuli. Do sosu potrzebny jest jeszcze karmel i pureé z części ugotowanej fasoli. Karmel przyrządzamy ze stopionej i zrumienionej na patelni łyżeczki cukru, do którego na koniec dodajemy dwie łyżki wody. Kiedy już mamy karmel, łączymy go z przetartą fasolą oraz z zasmażką z cebuli i mąki. Dodajemy nieco soku z cytryny lub octu. Przyrządzony na gęsto sos mieszamy z dobrze ugotowaną fasolą. Na koniec korygujemy smak do upodobań własnych oraz domowników. Jeśli po Wigilii zostanie trochę fasoli, można ją zmieszać z gotowaną kapustą. Palce lizać!

Chociaż fasola jest w szarym sosie, życzę wszystkim bez wyjątku Czytelnikom, i sobie również, bardziej kolorowej przyszłości. Życzę też wszystkim, aby ludzie zawsze do siebie mówili ludzkim głosem. Wesołych Świąt!

Autor artykułu: Jerzy Witaszczyk

Wigilia, czyli czuwanie

Monday, December 24th, 2001

W łódzkiej bazylice pierwszą mszę świętą bożonarodzeniową o północy, tzw. pasterkę, celebrować będzie arcybiskup Władysław Ziółek, który po liturgii przeniesie do szopki przed katedrą figurę Dzieciątka.

Biskup Adam Lepa odprawi pasterkę w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Strzelców Kaniowskich, a bp Ireneusz Pękalski w kościele Świętych Archaniołów Michała i Rafała w Aleksandrowie. W przepięknej bazylice łowickiej pasterkę odprawi ordynariusz diecezji – bp Alojzy Orszulik.

Wierni kościoła prawosławnego w diecezji łódzko-poznańskiej obchodzą Boże Narodzenie w tym samym terminie. W cerkwi katedralnej przy ul. Kilińskiego, jutrznia i nieszpory połączone z błogosławieństwem chlebów ofiarnych rozpoczną się o godzinie 17.

W Wigilię obowiązuje post. To tylko polski zwyczaj. – Łamanie się białym opłatkiem, symbolem Chrystusa, przy wspólnym, postnym stole w oczekiwaniu na Jego przyjście, ma nieporównywalny wymiar i urok – mówi arcybiskup łódzki. – Jeśli będzie połączone z prawdziwie braterską atmosferą, przebaczeniem, przeczytaniem fragmentu Ewangelii i modlitwą, na pewno przyczyni się do odrodzenia serc.

∂ Wigilia to dzień poprzedzający święto. W dosłownym tłumaczeniu z łacińskiego vigiliae to nocne czuwanie. Już w IV wieku znany był obyczaj nocnej procesji z Jerozolimy do oddalonego o 8 kilometrów Betlejem Judzkiego, gdzie w Grocie Narodzenia Jezusa odprawiana była o północy msza święta. Zwyczaj celebrowania nocnych mszy, tzw. pasterek, jest dziś głęboko zakorzeniony w całym kościele, ale tylko w Polsce świątynie w wigilijną noc są tak pełne ludzi.

Autor artykułu: (z.ch.)

Tomograf dla małych pacjentów

Friday, December 21st, 2001

Szpital Kliniczny przy ul. Spornej wzbogacił się o nowy tomograf komputerowy do badania dzieci przebywających
na oddziałach intensywnej terapii, chirurgii, neurologii i onkologii.

– Zainstalowanie tomografu było warunkiem utworzenia w przyszłym roku w szpitalu oddziału ratunkowego dla mieszkańców północnej części Łodzi – mówi prof. Jerzy Stańczyk, dyrektor szpitala. – Przez kilka lat bezskutecznie staraliśmy się w Ministerstwie Zdrowia o 2 miliony złotych. Ogłosiliśmy więc przetarg, w wyniku którego niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Fantom” uruchomił pracownię tomografii komputerowej.

Dzieci nie będą już wożone do szpitala im. Barlickiego, Kopernika czy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Badania będą miały wykonywane na miejscu w szpitalu.

Tomograf komputerowy był testowany od początku grudnia. Wczoraj miał przeprowadzane badanie nowym sprzętem chłopiec, który topił się w basenie w Skierniewicach.

Rocznie przy użyciu tomografu będzie wykonywanych ponad 500 badań pacjentów szpitala i nieograniczona ilość pacjentów z zewnątrz mających skierowanie od lekarza. Możliwe będzie także wykonanie badań za pieniądze pacjenta, zgodnie ze stawkami ustalonymi przez Łódzką Regionalną Kasę Chorych.

Szpital Kliniczny przy Spornej przygotowuje się do utworzenia oddziału ratunkowgo. W najbliższym czasie na parterze, między izbą przyjęć a pracownią tomografii komputerowej, znajdzie się ambulatorium chirurgiczne. Umożliwi to szybkie postawienie diagnozy i leczenie pacjenta.

Autor artykułu: (jxb)