Ułatwiła gwałt?


Łodzianka, w której mieszkaniu doszło do zgwałcenia innej kobiety, odpowie teraz za ułatwienie gwałtu. Akt oskarżenia w tej sprawie jest już w łódzkim Sądzie Okręgowym.

We wrześniu ubiegłego roku mieszkanka Łodzi powiadomiła policję, że została dwukrotnie zgwałcona przez znajomego. Doszło do tego w mieszkaniu 55-letniej oskarżonej.

Prokuratura ustaliła, że wpuściła ona napastnika i jego ofiarę do swego domu, po czym zamknęła drzwi na zamek, którego nie można było otworzyć od środka. Uniemożliwiła w ten sposób pokrzywdzonej ucieczkę. Po godzinie zeszła i otworzyła drzwi, uwalniając kobietę.

W prokuraturze właścicielka mieszkania nie przyznała się do winy. Powiedziała, że nie pamięta, w jakich okolicznościach napastnik i jego ofiara znaleźli się w jej domu. Przyznała jednak, że mężczyzna zaprowadził tam pokrzywdzoną wbrew jej woli, po drodze ją znieważając.

Autor artykułu: (ak)

Comments are closed.