Po dwugodzinnych obradach unieważniono przetargi, który miał dać odpowiedź, jakie auta zostaną kupione dla prezydenta Łodzi i jego współpracowników.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wszystkie oferty rozpatrywane podczas wczorajszego przetargu były obarczone błędami.
Wybór konkretnej marki nastąpi podczas negocjacji. Kupno samochodów dla zarządu miasta powinno nastąpić przed Bożym Narodzeniem.
Członkowie Zarządu Miasta Łodzi mówią, że samochody najwyższy czas wymienić. Prezydent ma do dyspozycji forda scorpio i mercedesa, wiceprezydenci jeżdżą fordami mondeo, członkowie zarządu, sekretarz miasta i skarbnik poruszają się escortami. Samochody mają po cztery lata i często się psują. Od chwili kupna ich naprawy pochłonęły ponad 163 tys. zł. Służbowy ford Tadeusza Matusiaka ma na liczniku 150 tysięcy kilometrów i często się psuje. Mechanicy zalecają mu kapitalny remont. Wiceprezydent Wiesław Walczak chce mieć do dyspozycji dobrej klasy samochód, najlepiej w jasnym – łatwym do utrzymania w czystości – kolorze (podoba mu się żółty).
– Dziś w drodze do pracy po raz kolejny mój samochód służbowy odmówił posłuszeństwa. Gaśnie, zatrzymuje się, trzeba go oddać do naprawy – powiedział nam wczoraj Mieczysław Teodorczyk, członek Zarządu Miasta Łodzi. – Nie mam preferencji co do marki. Prywatnie jeździłem ostatnio „maluchem”. Mam tylko jeden wymóg co do nowego auta: ma być sprawne.
Na przetarg wpłynęło pięć ofert – jedna po wyznaczonym terminie. – Nie możemy ujawnić nazw firm, ani cen jakie zaproponowały. To dane chronione ustawą o zamówieniach publicznych. Nie ujawnię szczegółów. Terminu negocjacji też jeszcze nie ustaliliśmy – stwierdził Stanisław Błasiak, przewodniczący komisji przetargowej.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do przetargu zgłosiły się firmy oferujące volkswageny, audi, alfa romeo, pegueoty i fordy.
Zgodnie z warunkami przetargu, samochód dla prezydenta Łodzi musi spełnić następujące wymagania: rok produkcji 2000, sedan, pojemność silnika 2,6 – 3 litry, automatyczna skrzynia biegów, ABS, klimatyzację, radioodtwarzacz i lakier metalic. W tegorocznym budżecie miasta na zakup nowych samochodów dla prezydenta i jego współpracowników przeznaczono 700 tysięcy złotych.
Autor artykułu: (k)